Bez kategorii
Elżbieta patrzyła w szybę podmiejskiego pociągu i myślała o mamie. Spędziła u niej trzy dni: podawała
14 marca, Kraków „Twoja matka już tu nie mieszka” — powiedział Paweł, stojąc w drzwiach, kiedy Katarzyna
Tomek wiedział, że tym razem mu się dostanie. I nie od osiedlowego postrachu, Jacka Kowala, tylko od
— No nie wierzę — Bartek odchylił głowę i roześmiał się tak mocno, że prawie się zakrztusił.
— No nie wierzę — Piotr odchylił głowę i parsknął śmiechem tak mocno, że prawie zakrztusił się kawą.
– Jestem w ciąży z twoim mężem – powiedziała jej najlepsza przyjaciółka podczas wieczoru panieńskiego.
Złapali je. Dwa przestraszone, chudziutkie maleństwa, podobne do drobnych szkielecików, wpatrywały się
— Pawle, proszę, pozwól mi odejść. Próbowaliśmy zbudować rodzinę, ale wszystko się rozsypało.
Tego dnia kończyłem czterdzieści lat. To nie była zwykła data, więc przygotowałem się do niej porządnie
– A czego się spodziewałeś, kiedy poszedłeś za młodą kochanką? Że żona będzie cię wiernie wypatrywać?






