30 marca. Pociąg Moskwa–Woroneż, wagon nr 23. Ja, Ivan, siedziałem w przedziale, pogrążony w myślach
Siedemdziesięcioletni siwy staruszek krąży wokół wybiegów schroniska „Jasna Droga” w Moskwie, nieustannie
Cześć, przyjaciółko! Co z tobą, masz głowę w chmurach? Wyczerpałaś się w pracy? – zawołała do mnie Katia
Taka już ona jest– Alex, sprawdź ziemniaki do sałatki. Jeśli są już miękkie, możesz wyłączyć kuchenkę
12 marca, wtorek. Poranek zaczął się jak zwykle: słońce ledwo przedostawało się przez zasłony, a ja
Fundacja Pietrowa zawsze była dla mnie sprawdzianem przetrwania. Pod migoczącymi kryształowymi żyrandolami
Ja, Svetlana, opowiem wam o śnie, w którym rzeczywistość płynęła jak gęsty kefir, a uczucia uderzały
Było to dawno temu, kiedy ja, Aleksiej, mieszkałem w małej wiosce pod Moskwą, pracowałem w fabryce, a
Deszcz ustąpił tuż przed zachodem słońca, a ulice Moskwy rozbłysły odbiciem żółtego światła latarni.
Przez całe życie okłamywałam męża, udając, że dziecko jest jego, a kiedy prawda wyszła na jaw, jego reakcja









