Bez kategorii
Anna Sawieljewna nagle usłyszała metaliczny stukot. „Spadła wam ziemniaczka” – ktoś powiedział.
— Kłavdija, Katjusza, już jesteśmy w domu, chodźcie zobaczyć, co mama Tanya przyniosła! — zawołała radośnie
„Trzymaj, za wszystko święte,” wyszeptała obca kobieta, rzucając malucha w ramiona Aliny. „I torbę też, proszę.
— O Boże… Gdzie ją znalazłeś? Przecież zna każdy zakamarek życia! Nie pojmuję cię, Oleg — mówiła Lena
– „Nie gotujesz tak dobrze jak moja mama!” – wyrwało się z ust Dmitrija, zanim jeszcze zdążyła podać
M-да… życie potrafi zaskakiwać tak, że nawet w klasycznych serialach radzieckich trudno by znaleźć podobne sytuacje.
Mam sześćdziesiąt siedem lat i od wielu lat mieszkam sama w starej dwupokojowej kamienicy w Sankt Petersburgu.
– Słyszałeś? Babcia wszystko słyszy – powiedziała cicho Agłaja, wskazując na ogłoszenie. – Pokój do wynajęcia.
Stałam nieruchomo w korytarzu, słuchając przez ledwie uchyloną drzwi wejście do gabinetu. Zwykle jego
Siedmioletnia Sofía wracała ze szkoły tą samą ulicą, którą pokonywała setki razy. Jej plecak kołysał