Żyjemy w czasach, w których coraz mniej rzeczy pozostaje po człowieku w materialnej formie. Przyszłe pokolenia prawdopodobnie nie będą już otwierać starych pudeł po butach pełnych listów, kartek i krótkich wiadomości zapisanych odręcznie. Zostaną po nas wiadomości w telefonach i e-maile. Wygodne, łatwe do przechowywania, ale pozbawione czegoś bardzo osobistego — śladu dłoni na papierze. Siły nacisku długopisu. Charakterystycznego pochylenia liter. Sposobu stawiania kropek czy kreślenia poszczególnych znaków.
Dlaczego ma to znaczenie:
Odręczne pismo potrafi sprawiać wrażenie, jakby część człowieka wciąż była obok. Czasem trudno znaleźć coś, co równie mocno przypominałoby dotyk ręki osoby, której już nie możemy uścisnąć. Po wielu latach wystarczy jedno krótkie zdanie zapisane jej charakterystycznym pismem, aby na chwilę ścisnęło serce, a jednocześnie pojawiło się w nim znajome ciepło.
Co warto zrobić:
Przeznacz jedno pudełko albo jedną szufladę na wszystkie rzeczy zapisane ręcznie.
Nie trzeba ich od razu przeglądać, układać według dat ani decydować, które są ważniejsze. Na początku wystarczy ich po prostu nie wyrzucać.
Listy, notatki czy kartki można później zeskanować i zachować również w wersji cyfrowej. Jeśli jednak jest taka możliwość, dobrze zostawić także oryginały.
W jednej rodzinie córka po śmierci matki zachowała niewielkie pudełko z przepisami zapisanymi na kartonikach. Przez kilka następnych lat niemal do niego nie zaglądała. Pewnego dnia jej własna córka poprosiła jednak, aby nauczyła ją piec ciasto tak, jak robiła to babcia. Na jednej z kart znajdowała się dokładna instrukcja zapisana ręką zmarłej mamy. Pod przepisem widniało jeszcze jedno niewielkie zdanie: „Dodaj więcej miłości niż soli”.
Fotografie — także te, które dziś wydają się nieudane
Poruszone zdjęcia. Kadry, na których ktoś akurat zamknął oczy. Niezręczne pozy, przypadkowe ujęcia, powtórzone fotografie. Czerwone oczy, krzywy horyzont i światło, którego nikt nie nazwałby idealnym.
Nie spiesz się z wyrzucaniem takich zdjęć.
Kiedy porządkujemy stare fotografie, łatwo ulec pokusie, by zachować wyłącznie te najładniejsze: ostre, estetyczne, dobrze wykadrowane i niemal bezbłędne. Z upływem czasu może się jednak okazać, że nie właśnie za tą doskonałością będziemy tęsknić najbardziej. Brakować może zwyczajnego wtorku, rozczochranych włosów albo miny, którą aparat przypadkiem uchwycił tylko raz.
Dlaczego ma to znaczenie:
Po wielu latach lekko rozmazane zdjęcie ojca śmiejącego się na podwórku może znaczyć więcej niż perfekcyjny portret wykonany przez fotografa. Niedoskonałe ujęcia często są najbardziej prawdziwe. Pokazują życie takim, jakie było, zamiast chwili specjalnie przygotowanej do pozowania.
Co warto zrobić:
Na początku zachowaj wszystkie fotografie. Włóż je do pudełka i przynajmniej ogólnie opisz, co się w nim znajduje.
Nie zmuszaj się do natychmiastowego segregowania, wybierania najlepszych kadrów ani skanowania całego zbioru.
Jeżeli po pewnym czasie zechcesz pozbyć się powtarzających się odbitek, najpierw zapytaj innych członków rodziny, czy nie chcieliby ich zatrzymać.
Jest w tym prosta prawda: fotografia, która dziś wygląda na nieudaną, za kilka lub kilkanaście lat może stać się dla kogoś bezcennym oknem prowadzącym do przeszłości. Dla następnych pokoleń nie będzie najważniejsze, czy światło było właściwe i czy kompozycja spełniała fotograficzne zasady. Ważniejsze będzie zobaczyć babcię, kiedy była młoda, uśmiechniętego dziadka albo daleką krewną w charakterystycznych spodniach dzwonach.
Codzienne osobiste przedmioty — wspomnienia, które były najbliżej człowieka
Ta grupa rzeczy dla wielu osób jest zaskoczeniem. Po śmierci bliskiego często wydaje się naturalne, że jego szczoteczkę do zębów, grzebień, okulary do czytania czy stare domowe kapcie należy możliwie szybko wyrzucić. Są bardzo osobiste, używane każdego dnia i pozornie nikomu już do niczego niepotrzebne.
Mimo to przed pozbyciem się ich warto dać sobie trochę czasu.
Dlaczego ma to znaczenie:
Dla kogoś ogromnym pocieszeniem może być samo wzięcie do ręki okularów, które bliska osoba zakładała każdego dnia. Przesunięcie palcem po wytartej rączce jej grzebienia. Dotknięcie kapci, które nadal zachowują kształt stóp właściciela.
Takie drobiazgi przechowują szczególną pamięć dotyku. Przez lata miały codzienny kontakt z człowiekiem, którego kochaliśmy. Właśnie ta zwyczajność może po jego odejściu nadać im zupełnie inną wartość.
Co warto zrobić:
Nie trzeba zachowywać wszystkiego. Można wybrać jeden albo dwa przedmioty, które mają szczególne znaczenie — ulubione okulary do czytania, szalik czy domowe kapcie.
W wielu kulturach od stuleci istnieje również zwyczaj pozostawiania niewielkiego kosmyka włosów osoby zmarłej. Jeśli jest to komuś bliskie, można zachować taką niewielką pamiątkę.
Zapach należy do najsilniejszych wyzwalaczy wspomnień. Sweter albo poszewka, na których pozostał jeszcze znajomy zapach bliskiej osoby, w pierwszym okresie żałoby mogą mieć niezwykle emocjonalne znaczenie.