Paweł, który zdobył rozpoznawalność dzięki rzadkiej, niemal nieziemskiej barwie głosu, bardzo wcześnie stworzył własną rodzinę — właściwie zabrał młodziutką gdańszczankę spod opiekuńczych skrzydeł jej rodziców.
Nie była to jednak przelotna fascynacja ani kaprys młodego artysty. Jego zamiary wobec wybranki okazały się naprawdę poważne, a rodzice dziewczyny z czasem musieli przyznać, że nie mają do czynienia z lekkomyślnym zauroczeniem.
Mimo to droga do spokojnych relacji z rodziną żony nie była dla Pawła krótka ani prosta.
Dopiero dzieci, jak to często bywa, pomogły rozpuścić nagromadzone napięcie. Paweł i jego żona wychowują dwoje dzieci — córkę i syna, których babcie oraz dziadkowie darzą wielką czułością i, rzecz jasna, chętnie rozpieszczają przy każdej okazji.
Pozostaje wierzyć, że ta rodzina nadal będzie trzymać się razem, żyjąc w zgodzie, miłości, wzajemnym zrozumieniu i ciepłej bliskości.