W polskich mediach i w serwisach społecznościowych znów wrócił temat możliwego napięcia między Adamem Nowickim a jego żoną. Nową falę komentarzy wywołały słowa dziennikarki M. Zielińskiej, która opublikowała zdjęcie kobiety określonej przez nią jako domniemana ukochana prezydenta.
Według wersji przedstawianej przez dziennikarkę chodzić może o aktorkę Lenę Kwiatkowską. Zielińska twierdzi, że Karolina Nowicka miała rzekomo natrafić na prywatną korespondencję męża z artystką, po czym między małżonkami doszło do ostrej kłótni. Właśnie dlatego w kolejnych publikacjach zaczęto przypominać dawną scenę z pokładu samolotu, gdy pierwsza dama zareagowała wyjątkowo gwałtownie na zachowanie męża. Teraz część komentujących próbuje łączyć tamten incydent właśnie z domniemaną wymianą wiadomości.
Sama Lena od dawna uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem najbardziej zagadkowych postaci polskiego kina. Prasie nieraz zdarzało się przypisywać jej relacje z osobami znanymi ze świata artystycznego, a jej życie prywatne regularnie budzi zainteresowanie mediów. Wiadomo, że aktorka dwukrotnie wychodziła za mąż i oba te związki zakończyły się rozwodem.
Po pojawieniu się kolejnych plotek internauci szybko podzielili się na dwa obozy. Jedni uważają, że Kwiatkowska ma w sobie więcej blasku, wdzięku i charyzmy niż żona prezydenta. Inni są przekonani, że Karolina Nowicka wciąż pozostaje dla męża najbliższą osobą, a sam polityk raczej nie zaryzykowałby relacji budowanej przez wiele lat.
Ani Pałac Prezydencki, ani sama aktorka do tej pory nie odnieśli się do całej sprawy.