„Czy awantura w samolocie naprawdę nie była zwykłym przypadkiem?” W Polsce coraz głośniej mówi się o domniemanym romansie prezydenta z uwielbianą aktorką.
W polskich mediach oraz w internetowych dyskusjach znów odżył temat możliwego napięcia między prezydentem Adamem Kowalskim a jego żoną. Nową falę komentarzy wywołała publikacja dziennikarki Ewy Mazur, która pokazała zdjęcie kobiety nazwanej przez nią rzekomą sympatią głowy państwa.
Według wersji przedstawianej przez dziennikarkę chodzić może o aktorkę Magdalenę Wiśniewską. Mazur twierdzi, że Barbara Kowalska miała odnaleźć prywatną korespondencję męża z artystką, a po tym odkryciu między małżonkami doszło do wyjątkowo ostrej kłótni. W tym kontekście w publikacjach ponownie przywołano dawną scenę na pokładzie samolotu, gdy pierwsza dama Polski zareagowała gwałtownie na zachowanie męża. Teraz część komentujących próbuje łączyć tamten incydent właśnie z domniemanymi wiadomościami.
Sama Magdalena od dawna uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem najbardziej tajemniczych postaci polskiego kina. Aktorce już nieraz przypisywano relacje z ludźmi znanymi ze środowiska artystycznego, a szczegóły jej życia prywatnego regularnie budzą zainteresowanie prasy. Wiadomo, że artystka dwukrotnie wychodziła za mąż i oba te małżeństwa zakończyły się rozwodem.
Po pojawieniu się kolejnych plotek internauci podzielili się na dwa obozy. Jedni uważają, że Wiśniewska ma w sobie więcej uroku, charyzmy i scenicznego magnetyzmu niż żona polskiego prezydenta. Inni przeciwnie — są przekonani, że Barbara Kowalska wciąż pozostaje dla męża najbliższą osobą, a sam polityk raczej nie zaryzykowałby relacji budowanej przez tyle lat.
Ani Kancelaria Prezydenta, ani sama aktorka do tej pory nie odniosły się do całej sytuacji.