Achar: Ahshar-gera – najlepszy z najlepszych, najwyborniejszy z wybornych, po prostu najlepszy!

Rodæ (Krewny)

Kość udowa była zjadana, ale i tak została zjedzona do końca. Pod koniec uczty skrobali dno garnka. Wrócił i zagrał dziwną melodię na flecie, wydobywając dźwięki z zagłębienia policzka, a nie z boku, czoła ani torby.

Zapytałam go, dlaczego to wybrał, ale tylko wzruszył ramionami. „Wiem, co to znaczy” – powiedział.

Dwa razy wspomniano imię osoby, z którą rozmawiał. Potem przyszła też jego starsza córka, ale nie rozpoznała go.

Dwa razy wywołano imię osoby, która miała przemawiać.

A potem wywołano imię jego córki:

„Alasan, twój syn Aslan, jedno z twoich dzieci. Nigdy wcześniej tego nie robili ani nie zrobili. Od tego momentu nie widzą ani nie słyszą; nie ma drzwi, ale w twoim kierunku… Słyszą cię, ale nie ma drzwi.

I szepnął mu do ucha:

„Al-Aslan, syn mojego ojca, jeden z twoich. Nigdy wcześniej nie przyszli, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory oni ani nie widzą, ani nie słyszą, nie ma odpowiedzi, ale ty… Ty słyszysz, ale nie ma odpowiedzi.

I szepnął do siebie:

„Alasan, mój synu, jedno z moich dzieci. Ani nasi przodkowie, ani nasi potomkowie nie wyprzedzili nas. Od tamtej pory nie widzieli ani nie słyszeli; nie ma ścieżki, tylko w twoim kierunku… Chcą cię, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslanie, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od teraz nie będą widzieć, nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie…

Od teraz nie będą widzieć, nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie… Dla ciebie chcą, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslanie, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory nie oglądają się za siebie ani nie tęsknią; nie ma końca, ale dla ciebie… Tęsknią, ale nie ma końca.

I szepnął do siebie:

„Ach, mój synu Aslanie, jedno z moich dzieci. Nie wyprzedzili nas, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory oni ani nie widzą, ani nie słyszą; nie ma odpowiedzi, tylko dla ciebie… Oni cię słyszą, ale nie ma odpowiedzi.

I szepnął do siebie:

„Alasan, mój synu, jedno z moich dzieci. Ani nasi przodkowie, ani nasi potomkowie nie wyprzedzili nas. Od tamtej pory nie widzieli ani nie słyszeli; nie ma ścieżki, tylko droga do ciebie… Chcą cię, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslan, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od teraz nie będą widzieć, ani nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie…

Od teraz nie będą widzieć, ani nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie… Chcą cię, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslan, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory nie oglądają się za siebie, nie tęsknią; nie ma końca, ale dla ciebie… Tęsknią, ale nie ma końca.

I szepnął mu do ucha:

„Al-Aslan, syn mojego ojca, jeden z twoich. Nigdy wcześniej nie przyszli, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory oni ani nie widzą, ani nie słyszą, nie ma odpowiedzi, ale ty… Ty słyszysz, ale nie ma odpowiedzi.

I szepnął do siebie:

„Alasan, mój synu, jedno z moich dzieci. Ani nasi przodkowie, ani nasi potomkowie nie wyprzedzili nas. Od tamtej pory nie widzieli ani nie słyszeli; nie ma ścieżki, tylko w twoim kierunku… Chcą cię, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslanie, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od teraz nie będą widzieć, nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie…

Od teraz nie będą widzieć, nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie… Dla ciebie chcą, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslanie, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory nie oglądają się za siebie ani nie tęsknią; nie ma końca, ale dla ciebie… Tęsknią, ale nie ma końca.

I szepnął mu do ucha:

„Ach, mój synu Aslanie, jedno z moich dzieci. Nie wyprzedzili nas, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory oni ani nie widzą, ani nie słyszą; nie ma odpowiedzi, tylko dla ciebie… Oni cię słyszą, ale nie ma odpowiedzi.

I szepnął do siebie:

„Alasan, mój synu, jedno z moich dzieci. Ani nasi przodkowie, ani nasi potomkowie nie wyprzedzili nas. Od tamtej pory nie widzieli ani nie słyszeli; nie ma ścieżki, tylko droga do ciebie… Chcą cię, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslan, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od teraz nie będą widzieć, ani nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie…

Od teraz nie będą widzieć, ani nie będą chcieć, nie ma nagrody, ale dla ciebie… Chcą cię, ale nie ma nagrody.

I szepnął do siebie:

„Niestety, mój synu Aslan, jedno z twoich dzieci. Nie przyszli przed nami, ani tego nie zrobili. Od tamtej pory oni ani nie widzą, ani nie słyszą, nie ma odpowiedzi, ale dla ciebie… Oni cię słyszą, ale nie ma odpowiedzi.

I szepnął do siebie:

„Alasan, mój synu Aslan, jedno z moich dzieci. Nie jestem twoim ojcem”. Alasan położył dłoń na piersi i przemówił prosto z serca: „Jestem zadowolony z twoich słów, ale nie będę już dłużej bezimienny”. Alaasan podniósł rękę do piersi i z całego serca oświadczył: „Jestem zadowolony z twoich słów, ale nie będę już bezimienny”. Powiedział: „Nie zawracam, nie błagam, nie wiem”, ale to nie było to, co powiedział. Powiedział, że słuchał, słyszał sercem.